To but dla biegacza, który chce jednego, porządnego modelu na większość spokojnych i umiarkowanych treningów. Saucony Ride 18 łączy neutralny charakter, miękką amortyzację i prostą konstrukcję, więc dobrze sprawdza się na asfalcie, bieżni i w codziennym kilometrażu. Poniżej rozkładam go na czynniki pierwsze: od tego, jak leży na stopie, przez różnice względem poprzedniej i nowszej wersji, po to, kiedy zakup w Polsce faktycznie ma sens.
To neutralna treningówka na codzienne kilometry i spokojne biegi
- Typ: neutralny but treningowy na asfalt i bieżnię.
- Amortyzacja: PWRRUN+ daje miękki, ale nadal dość uporządkowany kontakt z podłożem.
- Parametry: około 259 g w męskim US 9, 228 g w damskim US 8, drop 8 mm.
- Najlepsze zastosowanie: biegi easy, dłuższe wybiegania, codzienny kilometraż.
- Wartość: najbardziej opłaca się wtedy, gdy trafisz dobrą cenę, a nie pełną półkę.
- Dopasowanie: to dobry wybór dla neutralnej stopy, także w wersji Wide, jeśli potrzebujesz więcej miejsca.
Dla kogo ten model ma sens
To klasyczna neutralna treningówka, czyli but bez elementów korygujących ustawienie stopy. Najlepiej pracuje u osób, które chcą jednego modelu na spokojne biegi, dłuższe wybiegania i codzienny asfalt. Mnie przekonuje właśnie ta prostota: nie musi robić wszystkiego spektakularnie, ma po prostu dowieźć komfort i przewidywalność.
Jeśli potrzebujesz mocnego wsparcia przy pronacji, bardzo agresywnej dynamiki albo buta startowego na interwały i zawody, to nie jest pierwszy wybór. W praktyce wygrywa tu rozsądny kompromis między miękkością, stabilnym prowadzeniem i umiarkowaną masą. To dokładnie ten typ buta, który najczęściej zostaje w rotacji na najdłużej.
| Jeśli szukasz | Ride 18 |
|---|---|
| butów do codziennych biegów po asfalcie | Tak |
| maksymalnej miękkości typowej dla modeli max-cushion | Raczej nie |
| startówki do szybkich odcinków | Nie |
| neutralnej, stabilnej platformy bez płytki | Tak |
| mocnego wsparcia dla pronacji | Nie |
Gdy już wiesz, czy to w ogóle Twój typ buta, warto zobaczyć, co czuć po kilku kilometrach, bo właśnie odczucie pod stopą zwykle przesądza o zakupie.

Jak biega się w tym modelu na co dzień
Według Saucony reformulowana pianka PWRRUN+ jest w tej wersji lżejsza od poprzedniej, ale dla biegacza ważniejsze od samego hasła marketingowego jest to, że krok robi się bardziej płynny i mniej „klockowaty”. Drop 8 mm i geometria 35/27 mm dają znajome, nieprzekombinowane przetoczenie, bez agresywnego rockera i bez sztucznego wrażenia katapulty. To but, który nie wymusza konkretnego stylu biegu.
Na asfalcie najbardziej czuć tu spokojne, miękkie lądowanie i dość pewne wybicie. Cholewka jest przewiewna, a wyściółka wokół pięty i języka dodaje komfortu na dłuższych treningach. W praktyce ten model lubi tempo rozmowne, steady pace i dłuższe wybiegania bardziej niż sprinty między pachołkami.- Plus: wygodna amortyzacja bez przesadnego zapadania się w piankę.
- Plus: sensowna przyczepność i trwalsza guma z przodu podeszwy.
- Plus: stabilne, przewidywalne przetoczenie na twardym podłożu.
- Minus: to nie jest but do bardzo szybkich akcentów.
- Minus: na mokrym asfalcie nie daje takiego spokoju jak najlepsze modele z topową przyczepnością.
Najbardziej lubię w nim to, że nie udaje startówki. To po prostu uczciwa codzienna treningówka, która ma dobrze znosić częste bieganie, a nie imponować jedną cechą na papierze. Skoro charakter buta jest już jasny, naturalne pytanie brzmi: czy warto brać go zamiast starszej albo nowszej odsłony.
Jak wypada względem Ride 17 i Ride 19
To ważne porównanie, bo w 2026 rynek wygląda już inaczej niż przy premierze tego modelu. Ride 18 nadal jest sensownym butem, ale jego opłacalność mocno zależy od ceny względem nowszej wersji. W praktyce widzę trzy scenariusze: starszy model na promocji, wersja 18 jako złoty środek i Ride 19 jako wybór dla tych, którzy chcą nowszą konstrukcję bez oglądania się na rabaty.
| Model | Co czuć pod stopą | Kiedy ma największy sens |
|---|---|---|
| Ride 17 | Bardziej klasyczne, nieco twardsze czucie, z odrobinę wyraźniejszym odbiciem | Gdy trafisz dobrą cenę i lubisz bardziej tradycyjne daily trainery |
| Ride 18 | Większy komfort, bardziej miękka cholewka i spokojniejsze, płynne prowadzenie | Gdy chcesz najbardziej uniwersalny kompromis między komfortem a codziennym bieganiem |
| Ride 19 | Nowsza odsłona, opisywana przez producenta jako jeszcze bardziej miękka i responsywna | Gdy zależy Ci na aktualnym modelu i różnica cenowa nie jest duża |
Jeśli różnica między Ride 18 a 19 w polskim sklepie wynosi kilkadziesiąt złotych, zwykle patrzyłbym już na nowszą wersję. Jeśli jednak 18-tka jest wyraźnie tańsza, nie widzę problemu, by się na nią zdecydować. To nadal bardzo solidny but treningowy, a w codziennym bieganiu różnice między tymi generacjami nie są rewolucyjne.
Sam model to jedno, ale przy butach treningowych dopasowanie decyduje o tym, czy komfort wytrzyma po godzinie biegu.
Jak dobrać rozmiar i szerokość, żeby nie żałować po pierwszym treningu
W tym modelu trzymałbym się swojego zwykłego rozmiaru biegowego, chyba że masz wyraźnie szerszą stopę albo lubisz większy zapas w przedniej części buta. Standardowa wersja nie jest ekstremalnie wąska, ale też nie daje przesadnie dużo miejsca na palce. Przy dłuższych biegach stopa naturalnie pracuje i lekko puchnie, więc zbyt ciasny wybór szybko zacznie przeszkadzać.
Jeśli czujesz ucisk na małym palcu, śródstopiu albo górze stopy, warto od razu rozważyć wariant Wide. To nie jest detal kosmetyczny, tylko realna różnica w komforcie. W praktyce szeroka wersja ma sens szczególnie u osób, które biegają regularnie i nie chcą poświęcać dopasowania tylko po to, żeby „jakoś się ułożyło”.
- Zostaw około 0,8-1 cm luzu przed najdłuższym palcem.
- Przymierz buty wieczorem, kiedy stopa jest naturalnie bardziej spuchnięta.
- Załóż skarpety, w których faktycznie biegasz, a nie cienkie codzienne.
- Jeśli pięta lekko ucieka, zastosuj sznurowanie blokujące, czyli dodatkowe zapięcie przy górnych oczkach.
- Przy szerokiej stopie nie licz, że „rozchodzą się” same do idealnego kształtu.
Właściwe dopasowanie wpływa też na budżet, bo w butach treningowych kupno „prawie dobrego” rozmiaru zwykle kończy się dodatkowym wydatkiem albo rozczarowaniem po kilku wyjściach. To prowadzi do najpraktyczniejszego pytania: ile za ten komfort warto zapłacić.
Ile kosztuje w Polsce i kiedy zakup ma sens
W polskich sklepach widzę ten model najczęściej w szerokich widełkach: od około 370-500 zł w mocniejszych promocjach, przez okolice 500-600 zł jako uczciwą cenę, aż po 650-700 zł przy mniej korzystnych ofertach. To ważne, bo przy butach treningowych sama cena katalogowa bywa myląca. Realny sens zakupu zależy od tego, czy kupujesz okazję, czy po prostu bierzesz pierwszy dostępny wariant.
| Przedział ceny | Moja ocena |
|---|---|
| ok. 370-500 zł | Brałbym bez większych wahań, jeśli but dobrze leży. |
| ok. 500-600 zł | Nadal rozsądna oferta za solidną codzienną treningówkę. |
| powyżej 650-700 zł | Sprawdziłbym Ride 19 albo konkurencyjne modele, bo przewaga starszej wersji robi się mała. |
W 2026 ten model opłaca się najbardziej wtedy, gdy szukasz komfortowego buta do regularnego biegania i masz przed sobą kilka miesięcy normalnego treningu, a nie jednorazowy zakup „na wszelki wypadek”. Jeśli priorytetem jest dobry stosunek ceny do jakości, Ride 18 błyszczy właśnie na promocji. Za pełną cenę trzeba już uczciwie porównać go z nowszą wersją i nie brać w ciemno pierwszej atrakcyjnej grafiki sklepowej.
Na końcu zostaje najważniejsze, czyli brutalnie praktyczne pytanie: czy ten but naprawdę pasuje do Twojego biegania, a nie do opisu producenta.
Kiedy wybrałbym go bez wahania, a kiedy odpuściłbym
Wybrałbym go bez wahania, jeśli biegasz po asfalcie, chcesz neutralnego buta na większość treningów i cenisz spokojne, miękkie prowadzenie bez kombinowania. To dobry wybór dla osób, które budują tygodniowy kilometraż, robią dłuższe rozbiegania, biegają easy runy i potrzebują modelu, który nie będzie męczył stopy po 40 minutach. Docenią go też biegacze, którzy lubią jednego, sprawdzonego partnera do rotacji, a nie osobny but na każdy rodzaj jednostki.
- Tak, jeśli chcesz komfortowego buta treningowego na codzienne kilometry.
- Tak, jeśli masz neutralną stopę i nie potrzebujesz korekty pronacji.
- Tak, jeśli znajdziesz dobrą promocję w polskim sklepie.
- Nie, jeśli szukasz buta stricte szybkiego lub startowego.
- Nie, jeśli zależy Ci na bardzo mocnym wsparciu stabilizującym.
- Nie, jeśli chcesz maksymalnie nowy model bez oglądania się na budżet.
W praktyce czytam ten model jako bardzo solidną, spokojną treningówkę, która najlepiej broni się w regularnym kilometrażu i przy uczciwej cenie. Gdy te dwa warunki są spełnione, trudno o rozczarowanie, a gdy nie są, lepiej poszukać czegoś bardziej wyspecjalizowanego niż kupować but na siłę.
